Europejska Sieć Migracyjna

Aktualności

  • Źródło: Fotolia © tonefotografia

Liczba studentów zagranicznych w Polsce nadal rośnie

Według wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w roku akademickim 2015/2016 na polskich uczelniach wyższych studiowało już 57 119 osób cudzoziemców, co stanowi prawie 24 procentowy wzrosł w porównaniu do roku poprzedniego.

Warto zaznaczyć, iż widoczny wzrost dynamiki migracji studentów międzynarodowych Polska rejestruje od około dekady, a w ciągu ostatnich czterech lat liczba cudzoziemców studiujących w Polsce uległa blisko podwojeniu – z około 29 tysięcy w roku akademickim 2011/2012 do prawie 58 tysięcy w 2015/2016). Jedną z przyczyn tej sytuacji jest wchodzenie w wiek akademicki kolejnych roczników niżu demograficznego i stopniowe zmniejszanie się liczby potencjalnych „krajowych” kandydatów na studia, co stymuluje działania uczelni zmierzające do zainteresowania ofertą edukacyjną studentów zagranicznych.

Za ten stosunkowo wysoki wzrost liczby studentów zagranicznych w Polsce odpowiada głównie wysoki napływ studentów z Ukrainy. W roku akademickim 2015/2016 studiowało ich bowiem już 30 589 - czyli o prawie 24% więcej niż rok wcześniej. Stanowili oni już ponad 53% ogółu studentów zagranicznych w Polsce (w roku akademickim 2014/2015 - 51%). 

Specyfiką Polski jest niewątpliwie to, iż przez wiele lat znaczną część cudzoziemców studiujących w Polsce (13% studentów w 2015/2016, a 35% studentów w roku 2011/2012) stanowiły osoby polskiego pochodzenia, zarówno wśród obywateli UE/EFTA (głównie z Litwy, Czech, Niemiec, Norwegii, Szwecji, Łotwy i Wielkiej Brytanii) jak i obywateli państw trzecich (głównie z Ukrainy i Białorusi.

Pomimo, iż stopień internacjonalizacji polskiego szkolnictwa wyższego mierzony odsetkiem cudzoziemców w ogólnej liczbie studentów jest jeszcze nadal relatywnie niski, w ciągu ostatnich lat odsetek ten znacznie wzrósł (w roku akademickim 2015/2016 wyniósł aż ok. 4% podczas, gdy osiem lat temu było to zaledwie 0,6%).

Dokładne dane są dostępne na stronie GUS.

do góry